Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Plan Aten
Temat: Hotele w Atenach-prosba o pomoc!!!
I jeszcze jedno - muszę napisać, że strasznie nieuczciwe są te mapy (
Na tej pierwszej (gdzie opisywałam co to za rejony) plac jest zaznaczony
wyraźnie ale już nie podpisany choć to spory obiekt - dlaczego? Wiadomo.
Zajrzałam teraz do trzeciego linku: do mapy oczywiście.
Jednym z bardziej znanych miejsc w
Atenach jest ofkors Omonia i może stanowić
pewnego rodzaju punkt orientacyjny (również a może głównie dla turysty). Na tej
mapie Omonia jak drut widoczna, ale .. żeby to stwierdzić w 100% (tak myślę)
trzeba wziąć inny
plan Aten w łapki (wzięłam) i popatrzeć gdzie schodzą się
takie a takie ulice - nie ma wątpliwości: schodzą się przy Omonii. I dlaczego
ten plac nie podpisywany??
Szlag mnie trafia jak widzę coś takiego
Ulżyło mi - sorry za wywnętrzenie!
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku
Temat: Dla teściowej taką wycieczkę da radę???
Giasou Maraska moy
Nie bardzo umiem Ci pomóc, bo za każdym razem na Peloponez (i po nim) podążałam
autkiem stąd w zakresie autobusów wiedza moja żadna, ale chcę napisać, abyś
zajrzała na stronkę Bliskiej Mi Duszy:
www.elinida.republika.pl/
Ta Bliska Mi Dusza szwędała się przy pomocy komunikacji publicznej po Mykenach
i okolicach teraz, jakoś tak w kwietniu, i dość szczegółowo te swoje wędrówki
opisała - może coś wynajdziesz jako podpowiedź?
A pociągi to jeżdżą pewnie z dworca Statmos Larissis - to w centrum: popatrz na
plan Aten: Omonia
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku
Temat: Ateny
Ja mam wspomnienia sprzed 3 lat - może się tak wiele nie zmieniło. Przyjechałam
do
Aten (jak i do całej Grecji wtedy) w ciemno - i po
Atenach pochodziłam sobie
trochę - być może sensowniej jest dzwonić. Byłam w paru miejscach z Pascala i
paru, które wpadły mi w oko z marszu i było za drogo albo (częściej) nie było
miejsc. W końcu próbując rozszyfrować
plan Aten - to wcale nie jst takie
proste! dotarłam na Ougko, czyli do schroniska - co może było głupie, ale szłam
tam, jak do Mekki i oczywiście nic nie było. Trochę się podłamałam, ale jak łyz
obeschły ;-))))))na przeciwko zobaczyłam hostel Argo, gdzie miejsc nie
brakowało i tam zostałam na 3 noce. W sumie zajęlo mi to bładzenie ponad 2
godziny, ale nie żałuję, bo zawsze to jakieś doświadczenie, a jak ktoś napisał
no risk - no fun.
Zależy co Ty lubisz
Pozdrawiam :)
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku